POMOC UDZIELANA L.KOSMOS
Moderator: p.ostropolski
- w.elbanowski
- Nowicjusz
- Posty: 4
- Rejestracja: 26 mar 2021, 15:00
POMOC UDZIELANA L.KOSMOS
18 MARCA przyjęliśmy Rodzinny Dom Dziecka z Trostianca obwodu sumskiego. Dziesięcioro dzieci w wieku 5-14 lat z rodzicami zastępczymi. Dwa dni potrzebowaliśmy by dopełnić wszelkich formalności z tym związanych, a więc zorganizować dach nad głową dla takiej grupy, zapewnić im wikt i zorganizować na to środki, tym bardziej, że nie zanosi się na szybki ich powrót do swojego rodzinnego miasta. Ich dom został zbombardowany a oni , po 20 dniach przesiedzianych w piwnicy, tak jak stali ( pod obstrzałem) przedostawali się na transport do Kijowa, by 17 marca wsiąść do pociągu ewakuacyjnego i dojechać do Chełma. Stamtąd , odebrani i pokierowani przez zaprzyjaźnionych wolontariuszy, dojechali, w piątek wieczorem , koleją do Poznania. Tu już czekał na nich autobus ( dzięki uprzejmości firmy FOX), który zawiózł ich do Konarzewa. Tam, dzięki uprzejmości księdza proboszcza Adama Sczanieckiego wszyscy znaleźli schronienie w ośrodku rekolekcyjnym. Dzieciaki wraz z rodzicami poczuli się tam na tyle nieskrępowani i zaopiekowani, że już następnego dnia, przy wielkim zainteresowaniu mieszkańców, mimo bariery językowej, odbywały się wspólne zabawy na terenie. Dzięki uprzejmości i zbiórce zorganizowanej przez zaprzyjaźnione osoby były rowery, hulajnogi, gra w piłkę. Sprowadzony ukraińskomowny psycholog ocenił, po testach, ich stan psychiczny jako nienajgorszy , choć nie obyło się bez długich rozmów z niektórymi z nich. Również, poza jednym dzieckiem chorującym na młodzieńcze reumatoidalne zapalenie stawów, przywiezione przez nas dwie lekarki pediatry, oceniły stan zdrowia dzieciaków jako wyjątkowo zadowalający. Dzieciaki na tyle zasymilowały się w środowisku konarzewian, że każdego dnia chętnie opowiadają, jak to "klasno" było w szkole czy przedszkolu , do których to instytucji, od 2 tygodni pilnie uczęszczają. Czas pobytu dzieciaków w szkole czy przedszkolu rodzice wykorzystują na przygotowywaniu posiłków lub po prostu na odpoczynek dla siebie. Kiedy na początku szkoły rozmawialismy z Natalią o dobrodziejstwie tych 4 godzin odpoczynku od dzieci, w Jej oczach pojawiły się łzy z komentarzem, iż nigdy nie miała takiej możliwości. Wiem jedno, iż mimo nieszczęścia, które spotkało tę rodzinę ( choć chyba największym była jednak śmierć rodzonego syna w trakcie działań wojennych) znaleźli, dzięki uprzejmości wszystkich wokół, spokojną ( bez alarmów i wybuchów) przystań. Teraz przede mną staje zadanie , by ten stan utrzymać, ale mając tylu dobrych ludzi wokół wiem, iż jest to wykonalne z nawiązką.
- Załączniki
-
- ferajna przy posilku choć jeszcze trochę wystraszeni
- IMG_20220319_115553.jpg (2.08 MiB) Przejrzano 1684 razy
-
- IMG_20220319_115545 (2).jpg (1.71 MiB) Przejrzano 1684 razy