IV DOSTAWA - SAMOCHÓD TERENOWY i INNE DARY
: 07 kwie 2022, 01:57
W ramach czwartej wyprawy zawieźliśmy Braciom jedno z upragnionych aut terenowych z silnikiem Diesla.
To w obecnych czasach bardzo trudno dostępny towar i ciężki do kupienia w dobrej cenie.
Po wielu dniach poszukiwań udało się znaleźć egzemplarz, który dawał nadzieję na to, że dojedzie na miejsce na własnych kołach a po tamtej stronie granicy również jeszcze trochę posłuży.
Udało nam się kupić Nissana Nawarę z silnikiem Diesla, manualną skrzynią biegów i napędem 4x4.
W zaprzyjaźnionym warsztacie AUTOZONE przeprowadziliśmy podstawowy przegląd (nieodpłatnie!) Odpowiednio go oznaczyliśmy i wypełniliśmy 40 apteczkami taktycznymi Taka apteczka tym różni się od "zwykłej", że zawiera opatrunki pozwalające rannej osobie samodzielnie się zaopatrzyć po zranieniu i przede wszystkim uratować sobie życie. Umiejętne wykorzystanie zawartości tej apteczki pozwala przetrwać kilka godzin w oczekiwaniu na pomoc.
Równolegle pakowaliśmy busa, którego udostępnił i zaopatrzył w paliwo S.Garbicz. W busie zmieściliśmy tym razem:
- 556 ubrań termoaktywnych,
- 600 par skarpet,
- 6 kartonów artykułów higienicznych dla pań,
- 22 karimaty,
- 12 krótkofalówek z szyfrowaną transmisją,
- 1 zestaw uzupełniający umundurowanie (buty, hełm, torby/chlebaki, saperka etc.) podarowany przez D.Marchewkę,
- 1 agregat prądotwórczy ofiarowany przez M.Wróbla,
- sprzęt medyczny, w tym:
Tracheostomia x4, rurki intubacyjne (mix rozmiarów) x44, prowadnice intubacyjne x9, duoskopy x11, igły plastikowe do kroplówek x35, strzykawki do pobierania krwi (z heparyną) x200, rękawice chirurgiczne x56, opatrunki wojskowe OLAES x7, Maski twarzowe do RKO x8 + 1 pediatryczna, gumki do masek x13, filtry do masek x12, rurki ustno-gardłowe x67 kompletów, rurki oskrzelowe x2, zestawy do drenażu (różne) x17, porty 5-kanałowe do wkłucia centralnego, wąsy do tlenoterapii x4, zestaw do respiratora z łącznikiem T, niezliczona ilość maseczek do usta-usta, 4 kartony mieszanych medykamentów i materiałów opatrunkowcyh,
- 32 zestawy pierwszej pomocy (apteczki samochodowe) ofiarowane przez Lożę Hubertus,
- 2 systemy do podciśnieniowego leczenia ran z kompletem opatrunków.
Wszystko zostało odpowiednio zapakowane w kartony od J.Botta i oznakowane naklejkami naszej produkcji oraz naklejką na samochód dostarczoną przez D.Garncarka.
Wypełniliśmy obydwa auta aż po dach! 31 marca o godzinie 3 nad ranem wyruszyliśmy w drogę... Około godziny 10:00 przekraczaliśmy granicę. Cała procedura jednak trwała ok. 2 godzin
Przed godziną 12 spotkaliśmy się z Andrijem (docelowym użytkownikiem Nissana) po stronie Ukrainy. Po smacznym posiłku, na który zaprosił nas Andrii wyruszyliśmy w drogę do Lwowa.
Na zdjęciu widać komunikat dla Rosjan... We Lwowie rozpoczęliśmy dystrybucję przywiezionych darów.
Pierwsze dwie części dostawy w umówionym miejscu przekazaliśmy A.Newzgodzie (środki medyczne dla Szpitala Wojskowego) i Andrijowi R. (dla grup obrony stacjonujących we wschodniej Ukrainie) Następnie udaliśmy się do Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w centrum Lwowa, gdzie oczekiwano nas na Oddziale Neonatologii. Tam zostawiliśmy 5 kartonów medykamentów i środków higienicznych. Reszta naszego ładunku pojechała do Braci wcielonych do Gwardii Narodowej. Wieczorem spotkaliśmy się jeszcze z ojcem Nazara - rannego w czasie ostrzału Jaworowa.
Ok. godziny 22:00 wyruszyliśmy w drogę powrotną - już tylko jednym autem.
Zła pogoda i długi dzień dały nam się we znaki, co przełożyło się na czas podróży powrotnej.
Jechaliśmy przez 11 godzin. Rano w takich warunkach: I w takiej kondycji: Ale z poczuciem dobrze wypełnionej misji!
Łączna wartość tej naszej dostawy wyniosła ok. 140.000 PLN
Podróżujący z nami Z.Fedyk nawiązał we Lwowie kontakt z księgarzem, od którego będziemy mogli sprowadzać książki i podręczniki dla ukraińskich dzieci, które przyjechały do Polski.
To w obecnych czasach bardzo trudno dostępny towar i ciężki do kupienia w dobrej cenie.
Po wielu dniach poszukiwań udało się znaleźć egzemplarz, który dawał nadzieję na to, że dojedzie na miejsce na własnych kołach a po tamtej stronie granicy również jeszcze trochę posłuży.
Udało nam się kupić Nissana Nawarę z silnikiem Diesla, manualną skrzynią biegów i napędem 4x4.
W zaprzyjaźnionym warsztacie AUTOZONE przeprowadziliśmy podstawowy przegląd (nieodpłatnie!) Odpowiednio go oznaczyliśmy i wypełniliśmy 40 apteczkami taktycznymi Taka apteczka tym różni się od "zwykłej", że zawiera opatrunki pozwalające rannej osobie samodzielnie się zaopatrzyć po zranieniu i przede wszystkim uratować sobie życie. Umiejętne wykorzystanie zawartości tej apteczki pozwala przetrwać kilka godzin w oczekiwaniu na pomoc.
Równolegle pakowaliśmy busa, którego udostępnił i zaopatrzył w paliwo S.Garbicz. W busie zmieściliśmy tym razem:
- 556 ubrań termoaktywnych,
- 600 par skarpet,
- 6 kartonów artykułów higienicznych dla pań,
- 22 karimaty,
- 12 krótkofalówek z szyfrowaną transmisją,
- 1 zestaw uzupełniający umundurowanie (buty, hełm, torby/chlebaki, saperka etc.) podarowany przez D.Marchewkę,
- 1 agregat prądotwórczy ofiarowany przez M.Wróbla,
- sprzęt medyczny, w tym:
Tracheostomia x4, rurki intubacyjne (mix rozmiarów) x44, prowadnice intubacyjne x9, duoskopy x11, igły plastikowe do kroplówek x35, strzykawki do pobierania krwi (z heparyną) x200, rękawice chirurgiczne x56, opatrunki wojskowe OLAES x7, Maski twarzowe do RKO x8 + 1 pediatryczna, gumki do masek x13, filtry do masek x12, rurki ustno-gardłowe x67 kompletów, rurki oskrzelowe x2, zestawy do drenażu (różne) x17, porty 5-kanałowe do wkłucia centralnego, wąsy do tlenoterapii x4, zestaw do respiratora z łącznikiem T, niezliczona ilość maseczek do usta-usta, 4 kartony mieszanych medykamentów i materiałów opatrunkowcyh,
- 32 zestawy pierwszej pomocy (apteczki samochodowe) ofiarowane przez Lożę Hubertus,
- 2 systemy do podciśnieniowego leczenia ran z kompletem opatrunków.
Wszystko zostało odpowiednio zapakowane w kartony od J.Botta i oznakowane naklejkami naszej produkcji oraz naklejką na samochód dostarczoną przez D.Garncarka.
Wypełniliśmy obydwa auta aż po dach! 31 marca o godzinie 3 nad ranem wyruszyliśmy w drogę... Około godziny 10:00 przekraczaliśmy granicę. Cała procedura jednak trwała ok. 2 godzin
Przed godziną 12 spotkaliśmy się z Andrijem (docelowym użytkownikiem Nissana) po stronie Ukrainy. Po smacznym posiłku, na który zaprosił nas Andrii wyruszyliśmy w drogę do Lwowa.
Na zdjęciu widać komunikat dla Rosjan... We Lwowie rozpoczęliśmy dystrybucję przywiezionych darów.
Pierwsze dwie części dostawy w umówionym miejscu przekazaliśmy A.Newzgodzie (środki medyczne dla Szpitala Wojskowego) i Andrijowi R. (dla grup obrony stacjonujących we wschodniej Ukrainie) Następnie udaliśmy się do Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w centrum Lwowa, gdzie oczekiwano nas na Oddziale Neonatologii. Tam zostawiliśmy 5 kartonów medykamentów i środków higienicznych. Reszta naszego ładunku pojechała do Braci wcielonych do Gwardii Narodowej. Wieczorem spotkaliśmy się jeszcze z ojcem Nazara - rannego w czasie ostrzału Jaworowa.
Ok. godziny 22:00 wyruszyliśmy w drogę powrotną - już tylko jednym autem.
Zła pogoda i długi dzień dały nam się we znaki, co przełożyło się na czas podróży powrotnej.
Jechaliśmy przez 11 godzin. Rano w takich warunkach: I w takiej kondycji: Ale z poczuciem dobrze wypełnionej misji!
Łączna wartość tej naszej dostawy wyniosła ok. 140.000 PLN
Podróżujący z nami Z.Fedyk nawiązał we Lwowie kontakt z księgarzem, od którego będziemy mogli sprowadzać książki i podręczniki dla ukraińskich dzieci, które przyjechały do Polski.